Chyba powoli staje się tradycją, że ja zawsze wrzucam notki mniej poważne. Tym razem nie jest inaczej, zapraszam do słuchania szalenie wpadających w ucho piosenek rodem z amerykańskiej wioski.
Posts Tagged ‘rock’
Poczuj klimat prerii!
kwiecień 4, 2008Menel ekskluzywny…
marzec 24, 2008Spozierając na Miuzika, wpisy poprzednie, zauważyłem cholernie niemiłą sprawkę – polskiego wytworu tu nie ma zbyt wiele. Nie jest to może zbyt odkrywcze spostrzeżenie, ale.. spojrzałem wstecz, ujrzałem jedynie Smolenia i Republikę. Błąd. Polska muzyczną pustynią nie jest, mimo wszystko, więc statystykę należy poprawić. Kim? Mógłbym napisać o ludziach już szczerze zasłużonych, Dżemie, Kulcie, Perfectcie… [...]
Janis fajna jest?
marzec 15, 2008No właśnie. W sumie gdy wszyscy mówią, że coś jest dobre, ciężko się wyłamać. O Janis Joplin też mówią, że była dobra, wręcz wybitna… i mają cholerną rację.
In the name of love…
marzec 11, 2008Oto świetny przykład, że muzyka nie musi być trudna, aby porywać.
Live at Wembley
luty 16, 2008Na koncerty mnie wzięło. Obejrzałem Rock in Rio, Accept in Japan, U2 Live from Chicago, fragmenty Judas Priest i przede wszystkim Queen na Wembley.
The Who
luty 2, 2008Z racji tego, że nie mam nic ciekawego do napisania, to nie napisze niczego ciekawego.
Tears in heaven
styczeń 18, 2008For tsunami victims
Phil Collins – z Genesis i bez
grudzień 28, 2007Nigdy nie lubiłem tego dziada. Może dlatego, że tata go lubił, a ja zawsze chciałem mu dogryźć. Teraz posłuchałem, polubiłem, skuliłem potulnie ogon…
Coldplay
grudzień 12, 2007Nie będę się rozpisywał. Jeśli ktoś nie słyszał Coldplay to może już wyjść
House of the rising sun
grudzień 2, 2007Nazwa “Animals” kojarzy mi się tylko z pewną piosenką i po głębszym zastanowieniu z Animal Planet.