Oto świetny przykład, że muzyka nie musi być trudna, aby porywać.
Zawsze zastanawiam się nad fenomenem Elvisa Presleya i zawsze ciężko mi jest wysnuć jakiekolwiek wnioski prócz tego, iż przyczyną jego sukcesu był seksapil, taniec i na końcu muzyka – ale tylko ta z okresu początkowego, nim został powołany do armii. Wtedy był jeszcze rock and roll, potem już tylko komercja. Prawdziwym królem tego gatunku powinno się mianować pana zwącego się niejakim „Little Richardem”…
Read the rest of this entry »
Ostatnio było sporo poważnych notek. A przecież frazą która daje najwięcej wejść jest Italo Disco! Dziś nie będzie italo, będzie disco najwyższej próby, z lat 80-tych
O ekscentryku i jego cholernie dobrym głosie.
Świętość nad świętościami, bogowie absolutni. Read the rest of this entry »
Trzeba coś dodawać?
A teraz uwaga, bo pan poniżej kosi wszystkich równo z trawą: