Miuzik
bo o gustach się dyskutuje!

Muzyka trzeszcząca

Zapewne wielu z was, tak jak ja do niedawna, z muzyką szeroko rozumianego przedwojnia (choć to określenie niezbyt pasujące), inaczej – muzyką trzeszczącą, przedrockandrollową, zapoznawało się jedynie okazjonalnie, czy to podczas gry w Fallouta, czy to słuchając wspaniałych audycji Piotra Kaczkowskiego. Błąd.

Bo czyż nie urzeka numer otwierający Trzeszczącą Płytę?

There I’ve Said It Again

“There I’ve Said it Again” Vaughna Monroe pochodzi z 1945 roku. Nieco odmienny od wcześniejszych styl, już zaczyna brakować tego wspaniałego chaosu, narośla wielu instrumentów, pewnego rodzaju niekoordynacji. W każdym bądź razie – wspaniały, strzelę truizmem, ale – takich romantycznych już nie ma…

Coś polskiego?

Tak też już nikt nie gra. Ten szarpiący, charakterystyczny sposób gry, wibrujący głos i specyficzny klimat niby z kabareciku… 1935.

A może coś ”politycznego” ? (słuchajcie muzyki, „teledysk” radzę puścić mimo oczu)

The Ink Spots – I don’t Want To Set The World On Fire – 1941. Ot, i reakcja kultury na wmieszanie się USA w wojnę. Patrząc przez pryzmat Wietnamu i tego, jak ogromnego ruchu protestu była ta wojna przyczynkiem, nie da się nie porównywać sposobu muzyków na wyrażanie swoich myśli i poglądów. Oczywiście, nie ten kaliber – udział USA w II WŚ był wymuszony (choć były teorie… ale to temat na inną dyskusję, zdecydowanie) i bardziej umotywowany… Jednak, piosenka owych panów daje do myślenia. Czy to był protest bardziej gentlemański, czy protestu nie było w ogóle, czy też może brak dosadności w słowach poczytywać można za pewnego rodzaju tchórzostwo? Ciężko stwierdzić – w każdym razie, piękny utwór.

Pointą niech będzie banalne stwierdzenie, że muzyka nie zaczęła się na przełomie lat 50 i 60…

PS. Wybaczcie mierną jakość tej notki, człowiek ograniczony tak ma, że chce mu się mówić o jednym, o jednym, o tym samym jednym…

3 Responses to “Muzyka trzeszcząca”

  1. No, Slavoy se pisze tutja, a mi komentować to co!?

    BODQ.WORDPRESS.COM

  2. chcesz dostać banana za ten spam? :)

  3. chociaz w sumie nie dam ci bana. po co wykluczać jednego z czterech czytelników bloga :D


Leave a Reply