Zapewne wielu z was, tak jak ja do niedawna, z muzyką szeroko rozumianego przedwojnia (choć to określenie niezbyt pasujące), inaczej – muzyką trzeszczącą, przedrockandrollową, zapoznawało się jedynie okazjonalnie, czy to podczas gry w Fallouta, czy to słuchając wspaniałych audycji Piotra Kaczkowskiego. Błąd.
Archive for kwiecień, 2008
Muzyka trzeszcząca
kwiecień 14, 2008Poczuj klimat prerii!
kwiecień 4, 2008Chyba powoli staje się tradycją, że ja zawsze wrzucam notki mniej poważne. Tym razem nie jest inaczej, zapraszam do słuchania szalenie wpadających w ucho piosenek rodem z amerykańskiej wioski.
Oasis
kwiecień 4, 2008Dziś jadłem na śniadanie jajecznicę.
Dygresja okołomuzyczna – emo
kwiecień 4, 2008Jednak. Nienawidzę Emo. Dziś to sobie uświadomiłem. Wcześniej, całkiem cholera słusznie, uważałem, że najlepiej zlać tych ludzi bezuczuciowo – to jest rzeczą najgorszą, obojętnością. Tak samo jak i owych emocjonalnych śmiechem zbywałem krzyżowców, wrogów zaciekłych, swoją pozycję na nienawiści doń budujących. Dzisiaj, gdy analizując pobieżnie poniektóre teksty Joy Division złapałem się na głupowatej myśli, że [...]