Elvis? Kto to był Elvis?
Zawsze zastanawiam się nad fenomenem Elvisa Presleya i zawsze ciężko mi jest wysnuć jakiekolwiek wnioski prócz tego, iż przyczyną jego sukcesu był seksapil, taniec i na końcu muzyka – ale tylko ta z okresu początkowego, nim został powołany do armii. Wtedy był jeszcze rock and roll, potem już tylko komercja. Prawdziwym królem tego gatunku powinno się mianować pana zwącego się niejakim „Little Richardem”…
Wystarczy porównać sobie kilka klipów owych panów i stwierdzić, że jakkolwiek Elvis był dobry w tym co robi, tak Little Richard wycisnął z możliwości, jakie dał rock and roll całą jego esencję. Nie wiem jak was, mnie Jailhouse Rock trochę nudzi, a Tutti Frutti…
Nogi tańcują same. Energia wyrażana w śpiewie Richarda jest niepomiernie większa niż ta towarzysząca Elvisowi. A może to ja jestem jakiś inny? Nie wiem, jak coś, to mnie z błędu wyprowadźcie. A żeby dać wam materiał poglądowy, Tutti Frutti w wykonaniu Elvisa:
Renifer
Loading...
Mniew tych kawałkach najbardziej podoba się sekcja rytmiczna
Teraz takich ni ma
alkohol40 - marzec 7, 2008 at 4:03 pm
http://pl.youtube.com/watch?v=K5PqydMA1kA
i te ruchy
slavoy - marzec 7, 2008 at 9:36 pm
Noo Mały Rysio to był gość
Tutti Frutti po prostu wymiata z butów
adaś - marzec 17, 2008 at 3:08 pm