Miuzik
bo o gustach się dyskutuje!

Ella, ella…

Wpis bynajmniej nie będzie o Rihannie. Będzie o pani France Gall, kontynuatorce słynnej piosenki francuskiej. A skojarzenia z Rihanną nie przypadkowe, posłuchacie, przekonacie się ;)

Alkohol

One Response to “Ella, ella…”

  1. To, co z tą wspaniałą piosenką (nostalgia za dzieciństwem się kłania) robią aktualnie różne “artystki” jest zwyczajną kradzieżą. Ja zrozumiem, jak ktoś zapłaci za prawa autorskie i wykona całkiem nową aranżację – ale zagranie tego samego kawałka odrobinę inaczej (szybciej / wolniej / w innej tonacji) i zbijanie w ten sposób kasy to zwyczajne chamstwo.


Leave a Reply