Miuzik
bo o gustach się dyskutuje!

Knock, knock!

Bo z reguły covery są do dupy…

 Mam na myśli głównie te “nowe” wersje starych przebojów, przerobionych na techno-rąbanki. Bo komu bardziej podoba sie Poison w wersji Groove Coverage niż oryginał Coopera?

Nie powiem, zdarzają sie też wyjątki. Jednym z nich jest właśnie Knocking on Heaven’s Door Gunsów. Może nawet i najlepszym wyjątkiem. Za tą piosenkę przymykam oko na wszystkie wyskoki Axela, kontrowersyjne zachowania, i nawet za to, że Chinese Democracy pewnie nigdy nie ujrzy światła dziennego.

No bo powiedzcie, że Bob Dylan zrobił to lepiej. Nie, nie zrobił.

Nie wspominam już o Avril Lavigne…(to wideo można sobie podarować)

Slavoy 

3 Responses to “Knock, knock!”

  1. Pod tym wpisem podpisuję się obiema rękami i obiema nogami. Guns N’ Roses w fenomenalny sposób wykonują Knockin’ on Heaven’s Door. Nie najgorszy cover tego utworu nagrał też swego czasu Eric Clapton (na youtub’ie powinien się znaleźć).

    Co do cover’ów to:
    http://pl.youtube.com/watch?v=SmVAWKfJ4Go < Genialne!
    http://pl.youtube.com/watch?v=jQcNiD0Z3MU < Więcej niż genialne!
    http://pl.youtube.com/watch?v=6FMq0iDX1yE < Czy jest bardziej znany cover? ;-)

  2. Dylan był, jest i będzie “bułką z masłem” dla covermanów. Przynajmniej ten dylan z pierwszego okresu, bo przecież wszyscy wiemy jak skromnie obudowywał swą wspaniałą twórczość w muzykę, zostawiając pole do popisu innym. Np. temu panu:

    http://pl.youtube.com/watch?v=BCwCBh0z3Hs


Leave a Reply