Miuzik
bo o gustach się dyskutuje!

Mamona!

Dzisiaj będzie o piosence wyjątkowej, pewnego rodzaju ewenemencie w polskiej muzyce rozrywkowej. Ewenement ten polega na tym, że nie znam osoby, której by sie ona nie podobała.

Mamonę słyszał każdy, niekoniecznie w wersji macierzytej. Nie da sie ukryć,
że wykonanie Republiki jest zdecydowanie najlepsze, ale niektóre covery też zasługują na uwagę. Mam na myśli przede wszystkim Janusza Radka, zresztą patrzcie sami:

Interpretacja trochę odbiega od oryginału, co zaliczyłbym jednak in plus, bo zbytnie zbliżanie się do Grzesia Ciechowskiego no dobre nikomu nie wyjdzie.

Chciałem jeszcze wyróżnić wykonanie Maćka Silskiego z Idola (wiem jak to brzmi :) ), ale dziwnym trafem filmik zniknął dzisiaj z jutuba i innych serwisów.

Naprawdę ciekawie zaśpiewane, bardziej rockowo, nawet Ela Zapendowska
była mile zaskoczona.
Jak znajde jakieś inne źródło to wrzuce, na razie musicie mi wierzyć
na słowo :)

Slavoy 

2 Responses to “Mamona!”

  1. Nie wiem co ty w tym Silskim widzisz… Oj przyjacielu, staczasz się, na last.fm Stratovara nie widać, Silskiego wychwalasz… ;)

  2. Stratovar nie zniknął :)
    A Silski jest dobry, mimo ze z Idola wyszedł.


Leave a Reply