Mamona!
Dzisiaj będzie o piosence wyjątkowej, pewnego rodzaju ewenemencie w polskiej muzyce rozrywkowej. Ewenement ten polega na tym, że nie znam osoby, której by sie ona nie podobała.
Mamonę słyszał każdy, niekoniecznie w wersji macierzytej. Nie da sie ukryć,
że wykonanie Republiki jest zdecydowanie najlepsze, ale niektóre covery też zasługują na uwagę. Mam na myśli przede wszystkim Janusza Radka, zresztą patrzcie sami:
Interpretacja trochę odbiega od oryginału, co zaliczyłbym jednak in plus, bo zbytnie zbliżanie się do Grzesia Ciechowskiego no dobre nikomu nie wyjdzie.
Chciałem jeszcze wyróżnić wykonanie Maćka Silskiego z Idola (wiem jak to brzmi
), ale dziwnym trafem filmik zniknął dzisiaj z jutuba i innych serwisów.
Naprawdę ciekawie zaśpiewane, bardziej rockowo, nawet Ela Zapendowska
była mile zaskoczona.
Jak znajde jakieś inne źródło to wrzuce, na razie musicie mi wierzyć
na słowo :)
Slavoy
Loading...
Nie wiem co ty w tym Silskim widzisz… Oj przyjacielu, staczasz się, na last.fm Stratovara nie widać, Silskiego wychwalasz…
Alkohol - listopad 22, 2007 at 3:18 pm
Stratovar nie zniknął
A Silski jest dobry, mimo ze z Idola wyszedł.
slavoy - listopad 22, 2007 at 4:04 pm