Węgierskie karaoke
Omega to zespół jednego przeboju, ale jakiego! Niby wydali kilkanascie albumów, ale kogo to w tej chwili obchodzi?
Zarobili krocie na utwórze, którego nazwy nikt poza nimi nie potrafi wymówić. Mimo tego, byli dla ówczesnej młodzieży muzycznymi bogami, a niżej wymieniona piosenka stała się jednym z ich hymnów (1969 rok). Czerpiąca garściami z sztandarowego przeboju Procol Harum, o którym wspominałem w poprzedniej notce, zwraca uwagę spokojnym początkiem, nagłym wejścem perkusji i powolnie rozkręcającym się wokalem. Pięknie połączone dźwięki gitary, organów i perkusji, cudo.
Podobno panowie grają nadal. Gdyby przyjechali znowu do Polski, to chciałbym zobaczyć jak kilkanaście tysięcy fanów na stadionie w Chorzowie bedzie próbowało zaśpiewać Gyöngyhajú lány (jeśli wierzyć tłumaczom – Dziewczyna o perłowych włosach
)
Można pośpiewać samemu:
Egyszer a Nap úgy elfáradt
Elaludt már zöld tó ölén
Az embereknek fájt a sötét
O megsajnált, eljött közénkIgen, jött egy gyöngyhajú lány
Álmodtam, vagy igaz talán
Így lett a föld, az ég
Zöld meg kék, mint régA hajnal kelt, o hazament
Kék hegy mögé, virág közé
Kissé elfáradt, mesét mesélt
Szép gyöngyhaján alszik a fény
A tu klip:
Swoją drogą, Kazik nie gęś, po węgiersku też pośpiewał
:
Na zakończenie zobaczcie jak pan Radek robi se jaja z legendarnego hiciora :) :
Slavoy
Loading...
[...] popularnych, acz z tytułu i wykonawcy nie specjalnie znanych. Było więc Land Down Under, Gyöngyhajú lány, czas na Uptown [...]
Rozluźnienie « Miuzik- jak nie chcesz to wyjdź - marzec 5, 2008 at 9:05 pm